RELAKSACJA W SESJI INTEGRACJI ODDECHEM

kurs kadry i płace Omawialiśmy już, w związku z zasadą pięciu elementów, wielkie znaczenie relaksacji. Trzeba też zrozumieć, że integracja zdarza się o wiele szybciej, gdy jesteśmy całkowicie rozluźnieni. Stan głębokiego relaksu jest warunkiem zintegrowania stłumionego i wypartego materiału. Chcemy podkreślić w tym miejscu, że nie chodzi o takie wyolbrzymienie materiału, iż staje się on zbyt intensywny i przytłaczający, lecz o zintegrowanie go na subtelniej szych poziomach świadomości. Wczesnym eksperymentom w pracy z oddechem towarzyszyły walka, ból i nadmierna ekspresja uczuć. My kładziemy nacisk na płynność, poczucie komfortu, przyjemności i zabawy, a nie na cierpienie i walkę. Gdy stłumiony i wyparty materiał ulega aktywacji, pojawia się często chęć stawiania mu oporu i walki z nim. Tempo uwalniania się od stłumień i uwarunkowań jest odwrotnie prorcjonalne do stopnia stawiania oporu całemu temu procesowi. Gdy czujemy w nim przestoje, powinniśmy zapytać siebie: \"Czy chcę cierpieć i walczyć, czy się cieszyć?\". Zrelaksowanie się jest wielce pomocne, ponieważ uświadomienie sobie, że tkwi w nas stłumiona energia, zaczyna się zwykle od rozpoznania obszaru ciała, który jest napięty i nie rozluźniony. Jeśli stawiamy opór procesowi, nie rozluźniając tego, co się pojawia, wędrująca przez ciało energia zaczyna wibrować. Wibracje te, które są absolutnie nieszkodliwe, mogą nas przestraszyć, zwłaszcza gdy nie czujemy się pewnie ze sobą i z procesem. Próbując uwolnić się od tych wibracji, zaczynamy \"wypychać\" wydech i to \"użycie siły\" intensyfikuje energię i może spowodować tężyczkę. Doświadczenie intensywnego przypływu energii w ciele, które kiedyś, w wyniku naszego zaprogramowania, stało się nieprzyjemne i niepokojące, może nauczyć nas wiele o ekstazie i relaksacji. Gdy stajemy się świadomi swej emocjonalnej energii i przestajemy z nią walczyć, symptomy znikają i integrujemy jąjako przyjemną. Uczymy się w ten sposób, że pod bólem, napięciem i lękiem kryje się przyjemność i ekstaza. Może jest to dobra nowina dla tych, którzy znają tylko ból i lęk. Wystarczy poddać się każdemu swemu doświadczeniu, by je przekroczyć i doznać radości płynącej z ekstazy. Leonard Orr i Sondra Ray piszą w Rebirthing in the New Age. Tania Księgarnia
Współredakcja
praca gdańsk
... i inni
Zródło
- Lider Studio
